Artykuły
6 min czytania

Aerofobia: gdy racjonalny mózg przegrywa 1:0 z własnym ciałem

Autor: Iga Dolewska, psycholog, absolwentka Uniwersytetu SWPS, przygotowuję się do procesu certyfikacji w Centrum Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (CTSR).

Widok na chmury z okna samolotu, spokojna, stonowana fotografia

„Wiem, że statystycznie samolot jest bezpieczniejszy niż przejście przez ulicę. Dlaczego więc moje ciało zachowuje się tak, jakby za chwilę miało wylądować w filmie katastroficznym?”

To pytanie słyszę (albo raczej: czytam w wiadomościach pełnych wykrzykników) od osób z lękiem przed lataniem bardzo często. I szczerze mówiąc, uwielbiam je, bo pokazuje coś, co w psychologii jest naprawdę fascynujące. Głowa i ciało czasem po prostu nie rozmawiają ze sobą.

Paradoks aerofobii, czyli mózg kontra Excel

Rozmawiając z osobami, które boją się latać, prawie nigdy nie trafiam na kogoś, kto nie zna statystyk. Wręcz przeciwnie, to często ludzie, którzy o turbulencjach wiedzą więcej niż niejeden pilot. Znają procedury, znają liczby, wiedzą, że bezpieczniej jest w powietrzu niż w samochodzie w drodze na lotnisko.

A mimo to, gdy samolot zaczyna kołować albo trzęsie nim mocniej, ciało włącza tryb „zaraz się coś wydarzy”. Serce przyspiesza, dłonie się pocą, a spokojna część mózgu, ta od statystyk, zostaje gdzieś w poczekalni.

To nie jest dowód na słabą wolę ani na to, że „za bardzo się nakręcasz”. To dowód na to, że emocjonalny system oceny zagrożenia rządzi się zupełnie innymi prawami niż logika. Można mieć czarny pas z arkuszy kalkulacyjnych bezpieczeństwa lotniczego i wciąż trząść się jak galareta przy starcie.

Mózg nie zawsze pyta rozsądek o zdanie

Jednym z ważniejszych odkryć współczesnej neuropsychologii jest to, że mózg wcale nie analizuje każdej sytuacji spokojnie i po kolei, jak sumienny urzędnik. Czasem po prostu działa najpierw, a myśli później.

Joseph LeDoux pokazał, że pewne bodźce potrafią wywołać reakcję lękową, zanim w ogóle zdążymy się nad nimi świadomie zastanowić. Z ewolucyjnego punktu widzenia to była świetna strategia, bo lepiej zareagować na wszelki wypadek, niż zastanawiać się zbyt długo, czy to na pewno tygrys (LeDoux, 2014). Problem w tym, że ten sam alarm przeciwpożarowy potrafi się włączyć także wtedy, gdy w budynku nikt niczego nie podpalił. Na przykład podczas zwykłych turbulencji nad Atlantykiem.

Nie każdy boi się tego samego. I to jest ważne.

„Lęk przed lataniem” brzmi jak jedna, konkretna rzecz. W praktyce to worek, do którego wrzuca się bardzo różne lęki.

Jedna osoba boi się utraty kontroli. Inna zamkniętej przestrzeni albo wysokości. Jeszcze inna wcale nie boi się samolotu, tylko tego, że w samolocie dopadnie ją kolejny atak paniki. Przez co samolot staje się po prostu najgorszym możliwym miejscem, żeby to przeżyć.

Badania Oakesa i Bora (2010) pokazują, że za tym samym zachowaniem, czyli unikaniem lotów, mogą stać zupełnie różne mechanizmy psychologiczne. Dlatego dobra pomoc nigdy nie zaczyna się od uniwersalnej porady w stylu „po prostu pomyśl o czymś miłym”. Zaczyna się od zrozumienia, co konkretnie się za tym lękiem kryje.

Unikanie działa świetnie. Przez około dwadzieścia minut

Jeśli każdy lot to fala napięcia, naturalnym ruchem jest… nie lecieć. I faktycznie, rezygnacja z podróży przynosi natychmiastową ulgę. Problem w tym, że mózg wyciąga z tego bardzo konkretny wniosek: „widzisz, uniknęliśmy katastrofę, dobra robota”.

To mechanizm, który psychologia uczenia się nazywa wzmocnieniem negatywnym: unikanie zmniejsza napięcie, więc następnym razem mózg jeszcze mocniej będzie namawiał do tego samego. Krótkoterminowo daje ulgę. Długoterminowo napędza lęk, który z czasem obejmuje coraz więcej sytuacji związanych z podróżą, aż w końcu nawet rezerwacja hotelu zaczyna budzić niepokój.

To co właściwie działa?

Nie ma jednego magicznego ćwiczenia oddechowego, które rozwiązuje sprawę raz na zawsze (choć bardzo bym chciała, żeby istniało).

Najlepiej przebadanym kierunkiem pracy z lękiem przed lataniem pozostaje łączenie pracy nad katastroficznymi myślami („na pewno coś się stanie”) ze stopniowym oswajaniem sytuacji wywołujących lęk, często z użyciem ekspozycji w wirtualnej rzeczywistości, dzięki której można „przelecieć” cały scenariusz podróży, zanim jeszcze pojawi się prawdziwa karta pokładowa. W pracy z klientami korzystam z terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach: zamiast szukać, skąd wziął się lęk, od razu ustalamy, jak ma wyglądać spokojny lot i jakie najmniejsze kroki już teraz przybliżają do tego celu.

Metaanalizy dotyczące pracy z myślami i ekspozycji (w tym w wirtualnej rzeczywistości) pokazują, że takie podejście realnie zmniejsza objawy lękowe i poprawia codzienne funkcjonowanie wielu osób (Carl i in., 2019), i to nie jest marketingowa obietnica, tylko wniosek z wielu badań naraz.

Zamiast walczyć z emocjami, warto je zrozumieć

Wiele osób próbuje przekonać samych siebie, że „nie ma się czego bać”. Szczera rada: to prawie nigdy nie działa, bo emocje nie negocjują na podstawie argumentów. Nie da się ich przegadać.

Znacznie skuteczniejsze jest zrozumienie, dlaczego ciało reaguje w ten, a nie inny sposób, i stopniowe uczenie mózgu, że lot nie oznacza realnego zagrożenia. Współczesna psychologia coraz rzadziej mówi pacjentowi „uspokój się”, a coraz częściej pomaga zmienić sposób, w jaki mózg interpretuje samo doświadczenie lotu.

Nie zawsze chodzi o to, żeby przestać cokolwiek czuć. Czasem chodzi po prostu o odzyskanie poczucia, że to ty masz stery, nawet jeśli akurat siedzisz w fotelu 23C, a stery trzyma ktoś zupełnie inny.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Czy lęk przed lataniem można wyleczyć?

Metaanalizy pokazują, że terapia łącząca pracę z katastroficznymi myślami i stopniową ekspozycję (w tym w wirtualnej rzeczywistości) realnie zmniejsza objawy lęku przed lataniem u wielu osób (Carl i in., 2019). Nie oznacza to, że emocje znikają całkowicie, ale ich intensywność i wpływ na codzienne decyzje wyraźnie się zmniejszają.

Dlaczego znajomość statystyk lotniczych nie pomaga?

Emocjonalny system oceny zagrożenia w mózgu reaguje szybciej niż świadome myślenie i nie negocjuje na podstawie argumentów (LeDoux, 2014). Wiedza o bezpieczeństwie lotów działa na warstwie racjonalnej, a lęk uruchamia się na warstwie ciała, dlatego same statystyki rzadko wystarczają.

Czy każdy lęk przed lataniem to to samo?

Nie. Za unikaniem lotów mogą stać różne mechanizmy: lęk utraty kontroli, klaustrofobia, lęk wysokości albo lęk przed atakiem paniki w zamkniętej przestrzeni (Oakes i Bor, 2010). Dlatego terapia zaczyna się od zrozumienia, co konkretnie napędza lęk u danej osoby.

Dlaczego rezygnacja z lotu pogarsza sprawę w dłuższej perspektywie?

Unikanie działa jak wzmocnienie negatywne: krótkoterminowo redukuje napięcie, ale utrwala przekaz, że sytuacja rzeczywiście była groźna. Z czasem lęk uogólnia się na coraz szersze konteksty związane z podróżą.

Kiedy warto zgłosić się do psychologa z lękiem przed lataniem?

Wtedy, gdy lęk zaczyna wpływać na decyzje życiowe (zawodowe, rodzinne, urlopowe), utrzymuje się mimo prób radzenia sobie samodzielnie lub towarzyszy mu wysoki poziom napięcia i objawów somatycznych. Wcześniejsze zgłoszenie skraca czas pracy i zapobiega dalszemu uogólnianiu się lęku.

Bibliografia

  1. Carl, E., Stein, A. T., Levihn-Coon, A., Pogue, J. R., Rothbaum, B. O., Emmelkamp, P. M. G., Asmundson, G. J. G., Carlbring, P., & Powers, M. B. (2019). Virtual reality exposure therapy for anxiety and related disorders: A meta-analysis of randomized controlled trials. Journal of Anxiety Disorders, 61, 27-36. https://doi.org/10.1016/j.janxdis.2018.08.003
  2. LeDoux, J. E. (2014). Coming to terms with fear. Proceedings of the National Academy of Sciences, 111(8), 2871-2878. https://doi.org/10.1073/pnas.1400335111
  3. Oakes, M., & Bor, R. (2010). The psychology of fear of flying (Part II): A critical evaluation of current perspectives on approaches to treatment. Travel Medicine and Infectious Disease, 8(6), 339-363. https://doi.org/10.1016/j.tmaid.2010.10.002

O autorce

Iga Dolewska

Psycholog, absolwentka Uniwersytetu SWPS. Przygotowuję się do procesu certyfikacji w Centrum Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (CTSR). Pracuje z osobami dorosłymi i młodzieżą, w tym z lękiem przed lataniem, zaburzeniami lękowymi, stresem, wypaleniem i kryzysami życiowymi. Konsultacje online oraz stacjonarnie w Sopocie i Gdańsku.

Rozpoznajesz siebie w tym tekście?

Umów wizytę